W Tarnowie znowu poleje się krew?

Wywiad dla portalu tarnow.naszemiasto.pl

Po dwóch latach wraca Pan z książką „Test tolerancji”, ponownie osadzoną w tarnowskich realiach. W Tarnowie znowu poleje się krew?

Tym razem będzie to kryminał, ale z bogatą warstwą społeczną. Moim skromnym zdaniem ta książka jest najgłębsza i najdojrzalsza z tego, co do tej pory napisałem. Czy będzie interesująca? To oceni czytelnik. A wracając do pytania, to tak, ofiar kilka będzie.

To kontynuacja „Echa serca”? Znów spotkamy znanych z poprzedniej części bohaterów?

Tak, podpisałem z wydawnictwem „Oficynka” umowę na trzy książki cyklu związanego z Tarnowem. W najnowszej części nie zabraknie bohaterów z „Echa serca”. Ponownie spotkamy się z komisarz Iwoną Sudą i całą ekipą tarnowskich „kryminalnych”. Będzie też jednak dużo nowych twarzy.

W opisie książki czytamy, że tym razem dojdzie do morderstw wśród tarnowskich bezdomnych. Czy to efekt obserwacji miasta, którego niestety nieodłącznym elementem są na Starówce nieprzyjemnie pachnący panowie?

Dokładnie tak. Gdy rodził się pomysł na tę powieść, pracowałem w aptece przy ul. Bernardyńskiej. W jej najbliższym otoczeniu często błąkali się bezdomni. Zwłaszcza rano, przed godziną siódmą. Codziennie mijali mnie panowie z wypchanymi czymś reklamówkami. Bezdomnych widywałem również na ławkach nad Wątokiem. To mi szczególnie zapadło w pamięci.

Tu znajdziesz pełny wywiad