Świat trucicieli, czyli jak trują autorzy kryminałów

Jestem farmaceutą z niemal dziesięcioletnim stażem w pracy. A jednocześnie w wolnych chwilach piszę kryminały. Muszę przyznać, że jestem szczęściarzem. Mój zawód ściśle koresponduje z literacką pasją. Od zawsze pociągały mnie trucizny. To zaskakujące, że człowieka, który powinien ratować życie, bardziej interesują pozamedyczne zastosowania różnych substancji. Cóż, wydawało mi się to mocno niepokojące do chwili, gdy poznałem twórczość Agathy Christie.

Cały felieton tutaj: Zbrodnia w Bibliotece